Ognisko Miłości

Ojciec Ogniska mianowany rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi

25 czerwca Ks. Arcybiskup mianował Ojca Ogniska rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. Decyzja, która zmienia życie wspólnoty, budzi wśród naszych znajomych różne reakcje: od stwierdzenia, że nie ma o czym dyskutować po pytanie, czy nie zostały w ten sposób naruszone podstawowe zasady Ogniska.

Przyjrzyjmy się prawnym regułom konstytuującym Ogniska.
Po pierwsze Ognisko Miłości jest prywatnym stowarzyszeniem wiernych o charakterze międzynarodowym. 
To znaczy, że ma ono osobowość prawną zatwierdzoną przez Stolicę Świętą, przy czym „wierni zarządzają i kierują stowarzyszeniami prywatnymi, zgodnie z postanowieniami statutów” (Kodeks Prawa Kanonicznego 321), a kompetentna władza kościelna „ma troszczyć się o to, by zachowały one nienaruszoną wiarę i obyczaje, jak również nadzorować, by nie wkradły się nadużycia do dyscypliny kościelnej” (KPK 305).

Wynika stąd, że Ognisko żyje i działa według zatwierdzonych zasad, a władza kościelna nie tyle dyktuje konkretne działania, czy też posyła bądź odwołuje członków Ogniska, ile czuwa, by nie wkradły się herezje ani nie dochodziło do skandali. Ordynariusz może przyjąć (lub nie) Ognisko w swojej diecezji, ale nie ma możliwości zmiany jego zasad.

Zasady, które w tym wypadku należy przypomnieć, są następujące:
„Główną cechą charakterystyczną każdego Ogniska Miłości jest tworzenie kościelnej rodziny, uformowanej z wiernych wraz z kapłanem spełniającym szczególną misję „Ojca Ogniska”.
Ojcem Ogniska może być ksiądz, którego mianuje Ojciec-Moderator (czyli „przełożony” całego Dzieła Ognisk) i którego biskup deleguje na sposób trwały do Ogniska.

Głównym dziełem apostolskim Ognisk jest głoszenie rekolekcji. Jest za nie odpowiedzialna cała wspólnota, choć głosi przede wszystkim ojciec lub osoby zaproszone przez Ognisko.

Widać zatem, że w naszym przypadku powyższe zasady uległy naruszeniu.
Jednak trzeba założyć, że prawo jest w służbie życia Kościoła, a życie nieraz nie mieści się w jego (prawa) ramach. Ksiądz Arcybiskup uznał, że istnieją racje przemawiające za tym, by „naruszyć” status Ogniska; Ojciec na to przystał, upatrując w tym głębszy sens.

Sytuacja jest następująca: Ojciec, choć mianowany rektorem seminarium, pozostaje Ojcem Ogniska i wróci na stałe, gdy zakończy się jego kadencja w seminarium. Jak będzie łączył te dwie funkcje?  Życie pokaże…

Ognisko będzie korzystać z (prawie) codziennej obecności ks. Tomasza Liszewskiego. Rekolekcje zaś będą głoszone przez Ojca oraz innych rekolekcjonistów.

Cała wspólnota staje wobec nowych wyzwań z pewnymi obawami, ale i z mocną nadzieją, że wyniknie z tej sytuacji dobro, także dla samego Ogniska.
Nowe zadania i nową sytuację, w której znalazło się Ognisko, powierzamy Waszej modlitwie.

Zobowiązanie Madzi

Naszą podstawową konsekracją jest chrzest.
Zaangażowanie w życie i misję Ognisk jest jedną z form przeżywania tej konsekracji.
Choć jest to osobisty wybór, to jednak: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”, a więc nasza decyzja jest odpowiedzią daną Panu – podjęciem Jego wezwania.
To także – zgodnie z duchowością Ognisk – wybór Maryi jako Przewodniczki na drodze wierności Jezusowi – naszemu Panu i Mistrzowi.

23 czerwca 2018, w czasie uroczystej Eucharystii, której przewodniczył abp Grzegorz Ryś, w obecności moderatora Ognisk, o. Moïse’a Ndione, swoje zobowiązanie do życia w Ognisku Miłości w Olszy złożyła Magda.

Składając zobowiązanie, Madzia zadeklarowała gotowość i chęć do włączenia się w Dzieło Ognisk na stałe, na całe życie.
Zobowiązała się również wspólnota, która przyjęła Madzię, podejmując wysiłek budowania Ogniska, pełnienia misji, wzajemnego wspierania na drodze powołania.

Wszystko zaczęło się od spotkania z Martą w czasie moich pierwszych rekolekcji w Ognisku, która przeprowadziła mnie przez nie, abym mogła osobiście doświadczyć Bożej miłości i Jego obecności w moim życiu. Wtedy to, pod koniec rekolekcji, zrodziło się we mnie pragnienie, by powierzyć Bogu wszystko. Powiedziałam Mu, że nieważne, gdzie będę i co będę robić, chcę zawsze być z Nim. Prosiłam Go, by przypominał mi o tym, szczególnie kiedy sama będę zapominać i oddalać się od Niego. Wiedziałam, że On obdarza mnie wolnością, a jednocześnie właśnie tę wolność oddawałam Mu, by „nie wypuszczał mnie ze swoich rąk”.

Rok później pojawiło się pragnienie życia w Ognisku, ale do wspólnoty wstąpiłam dopiero po siedmiu latach. Był to dla mnie czas wielu pytań, doświadczania własnej słabości, a w niej miłości i wierności Pana Boga. Powoli odkrywałam też, jak na tej mojej drodze towarzyszy mi Maryja, jak mnie prowadzi Ta, która przez długi czas wydawała mi się daleka lub nieobecna.

Pierwsze moje „tak” życiu wspólnotowemu powiedziałam mając świadomość całkowitej wolności w mojej decyzji, jaką otrzymałam od Boga. Modlitwa zawierzenia się Jezusowi przez Maryję, jaką w Ogniskach powtarzamy codziennie, od pierwszych rekolekcji stała się „moją” modlitwą, której głębię i piękno odkrywam wciąż na nowo. I wciąż z tą samą radością powtarzam słowa: „bez zastrzeżeń, według Twego upodobania, na większą chwałę Boga. Amen”.

Watykan uznał dekret o heroiczności cnót Marty Robin

Papież Franciszek wyraził zgodę na ogłoszenie heroiczności cnót Marty Robin i siedmiorga innych sług Bożych. Dekret w tej sprawie Kongregacja ds. Kanonizacyjnych wydała 7 listopada. Do ich beatyfikacji potrzebne będzie jeszcze uznanie cudu za ich wstawiennictwem.

Marta Robin była mistyczką i stygmatyczką. Z jej inspiracji powstały “Ogniska Miłości”, które działają dzisiaj w ponad 40 krajach. Urodziła się 13 marca 1902 r. w wiosce Châteauneuf-de-Galaure koło Lyonu. Była bardzo pobożnym i radosnym dzieckiem. W wieku 16 lat zachorowała na zapalenie opon mózgowych. Choroba miała ciężki przebieg i doprowadziła do paraliżu. Wcześniej jednak Marta złożyła akt całkowitego zawierzenia Bogu. Od 1928 r. nie mogła ani spać ani przełykać – od tego momentu nie jadła i nie piła, przyjmując przez ponad 50 lat jedynie Eucharystię (raz w tygodniu, w środę). W 1942 r. straciła dodatkowo wzrok.

20 maja 1921 r. doznała pierwszego objawienia Matki Bożej, pierwszego z serii wizji świętych Kościoła. Była również stygmatyczką – 2 października 1930 r. na jej ciele (stopach, dłoniach, czole i boku) pojawiły się znaki męczeństwa Jezusa.

Swoją mękę ofiarowała Bogu. “Każdy człowiek powinien w ciszy pić kielich swego życia” – mówiła. Stała się autorytetem i przewodnikiem duchowym dla wielu osób, także dla założycieli nowych wspólnot kościelnych we Francji.

Na prośbę Marty powstały “Ogniska Miłości” (Foyers de Charite). Pierwsze z nich ks. Georges Finet, przyszły ojciec duchowy Marty, założył w szkole. Dzisiaj “Ogniska” działają w 40 krajach, w tym dwa w Polsce: w Olszy koło Rogowa (archidiecezja łódzka) i Kaliszanach koło Józefowa (archidiecezja lubelska).

Zmarła 6 lutego 1981 r. Jej proces beatyfikacyjny toczy się od 1986 r.

Oprócz Marty Robin dekretami o heroiczności cnót zostali objęci także: bp Francisco Valdés Subercaseaux (1908-1982), kapucyn, pierwszy ordynariusz diecezji Osorno w Chile; Ildebrando Gregori (1894-1985), włoski benedyktyn, założyciel Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Wynagrodzicielek Świętego Oblicza Naszego Pana Jezusa Chrystusa; o. Raimondo Calcagno (1888-1964), włoski oratorianin; ks. John Sullivan (1861-1933), irlandzki jezuita; o. Pelágio Saúter (1878-1961), niemiecki redemptorysta, zmarłego w Brazylii; Jeanne Mance (1606-1673) z Francji, świecka założycielka szpitala Hôtel-Dieu w Montrealu; oraz zmarły na raka kości w wieku 12 lat włoski chłopiec Silvio Dissegna (1967-1979).

https://deon.pl/kosciol/watykan-uznal-heroicznosc-cnot-marty-robin,298941