Ognisko Miłości

Droga Krzyżowa – Wielki Piątek 2021

Stacja 1
Jezus skazany na śmierć

Panie Jezu, bez słowa przyjąłeś niesprawiedliwy wyrok; karę, na którą nie zasłużyłeś. Ile razy ja sam skazałem Cię na śmierć? Ile razy stałem w tłumie krzycząc:
“Ukrzyżuj Go, ukrzyżuj!” Tak łatwo mi osądzać innych, wydawać wyroki.
Lecz Ty nie osądzałeś ani cudzołożników ani celników,
ani mnie – wszystkich kochasz tak samo.
Panie, naucz mnie takiej miłości, bym sam, przyjmując ludzkie wyroki,
nie osądzał innych, bym nie skazywał najbliższych mi osób na drogę krzyżową,
bym nie był Judaszem, który zdradził.


Stacja 2
Jezus bierze krzyż na Swoje ramiona

Tytuł winy brzmiał: ” To jest Jezus, król żydowski”.
Żołnierze ubrali skazańca w szkarłatny płaszcz i koronę cierniową,
by biczami i pluciem w twarz oddać Mu cześć.
Następnie zmusili Go do niesienia krzyża na Golgotę.

Panie, Ty do końca ich umiłowałeś. I Żołnierzy, którzy Ciebie poniżali, i apostołów,
i mnie. I dlatego wziąłeś krzyż wraz z ciężarem grzechów całego świata.
Naucz mnie nie tylko tak przebaczać, ale i tak kochać.
Naucz mnie brać mój krzyż, ufając, że Ty dajesz mi tyle sił, bym mógł go nieść.
Ty doniosłeś swój krzyż, i teraz pomagasz mi nieść mój własny.


Stacja 3
Pierwszy upadek Jezusa

Upadłeś, Jezu.
Przecież nie byłeś super-człowiekiem, miałeś ciało tak samo słabe, jak ja.
I upadłeś tak samo, jak ja bym upadł, niosąc pod górę ciężką belkę.
Skóra pocięta biczami i krew z potem, zalewające oczy, utrudniały drogę.
I przygniatający ciężar moich grzechów.
Panie, każdy upada. Ale czy każdy potrafi wstać? Ty sam uzdrawiałeś ludzi, którzy nie mogli wstać przez całe życie. Ty sam stałeś gdy upadłeś.
Ja też upadam. Proszę, daj mi siły, bym mógł wstać z upadku, bym mógł dalej iść, bym nie zatrzymał się na drodze do celu.


Stacja 4
Jezus spotyka swoją matkę

Uginający się pod ciężarem krzyża Jezus spotyka Matkę. Matka była obok przez cały czas, krocząca w tłumie za swym Synem. Teraz dopiero Jezus zauważył ją.
Czy coś powiedział? Czy Ona odpowiedziała?
Może nie usłyszeli się w rozkrzyczanym tłumie, ale oni już wcześniej wszystko wiedzieli. Może tylko zobaczyli strach, ból i wielką miłość w swoich oczach.
Panie, czasem myślę, że moje życie jest też taką drogą – krzyżową drogą.
I wydaje mi się, że jestem sam na tej drodze. Czemu nie wierzę, że w tym tłumie ludzi idzie Maryja, czemu nie staram się spojrzeć w oczy pełne miłości?
Czemu nie dostrzegam tego kochającego wzroku w moim własnym domu,
w pracy, w Kościele?
Jezu, daj mi siły, bym uniósł głowę.
Pozwól rozpoznać Ciebie w tych, których spotykam w moim życiu.


Stacja 5
Szymon pomaga nieść krzyż Jezusowi

Żołnierze zmuszają przechodzącego Szymona do pomocy Jezusowi.
Chcą z litości pomóc oskarżonemu, czy też chcą jak najszybciej wykonać wyrok? Jednak Jezus może liczyć na pomoc zwykłego człowieka.
Jakże chciałbym być Szymonem! Ulżyć Ci choć trochę, pomóc dźwigać krzyż.
Panie, naucz mnie być przy Tobie zawsze – gdy pracuję i gdy odpoczywam.
Bo tylko wtedy Ty będziesz zawsze ze mną, tylko wtedy mogę liczyć na Twoją pomoc w każdej chwili, tylko wtedy będę korzystał z Twojej miłości.
Ty przychodzisz do mnie, oddałeś za mnie swoje życie, a mnie tak trudno oddać
choć kawałek, zrobić choć mały krok. Nie opuszczaj mnie, bo sam jestem słaby.


Stacja 6
Weronika ociera twarz Jezusowi

W tłumie za Jezusem szły także kobiety, które Go znały.
Kochały Go miłością, której może same nie rozumiały. Weronika – być może zachęcona przykładem Szymona – podchodzi do Jezusa, by otrzeć Mu twarz.
Panie, obroń moje serce przed obojętnością! Ty uczyłeś, by radować się z tymi, którzy się radują, i płakać z tymi, którzy płaczą. A ja siedzę sobie wygodnie w swojej strefie komfortu, mam swoją chustę dawno nie używaną. Chustę obecności,
chustę uwagi, chustę podarowanego czasu…
Jezu, który potrzebowałeś pocieszenia tak, jak potrzebuje go drugi człowiek,
pozwól, bym był dla innych jak Weronika.


Stacja 7
Drugi upadek Jezusa

Jezus znowu upadł. A każdy upadek na kamienistą ziemię to nowy ból, skóra zdarta do krwi. Może już nie miał siły patrzeć pod nogi, by nie potknąć się o kamień.
Z pomocą Szymona jednak wstał i szedł dalej.
Panie, znów upadłeś. I znowu wstałeś. Ja też znów upadłem. Ale czy wstanę?
Tak, pamiętam – jesteś blisko mnie i pomagasz mi wstać.
Ty zawsze chcesz mi pomóc, tylko czekasz, aż ja będę chciał przyjąć twoją pomoc.
Panie, pomóż mi wstać. Nawet wtedy, gdy ja już się poddałem. Pokaż mi ludzi, którzy pomogą mi wstać, i którym ja pomogę, gdy upadną.
Pomóż mi iść za Tobą każdą drogą, którą mnie poprowadzisz.


Stacja 8
Jezus pociesza płaczące niewiasty

W miarę zbliżania się do celu, Jezus słyszy coraz więcej głosów współczucia i litości. Jednak do idących obok niewiast mówi, by płakały raczej nad sobą.
Często mam wrażenie, że gdy się modlę, to robię Ci przyjemność, Panie,
lub też pocieszam Cię, jak robiły to kobiety przed Golgotą.
Zapominam, że przez modlitwę to Ty mnie pocieszasz, to Ty mi dajesz życie.
Panie Jezu, pomóż mi zaakceptować moje miejsce w życiu, pomóż mi zrozumieć, kim jestem ja i kim jest Bóg. Pomóż mi zrozumieć, bym nie szukał zrozumienia
i życia w tym, co stworzone i przemijające.
Panie, przymnóż mi wiary, że życie mogę znaleźć tylko w Tobie.


Stacja 9
Trzeci upadek Jezusa

Miejsce ukrzyżowania jest już blisko. Już widać, gdzie wykonany będzie wyrok. Jezus upada kolejny raz. Wydaje się, że droga do celu to ciągłe upadki.
Jezus wstaje i niesie swój krzyż dalej.
Panie, który to już raz upadłeś? Na pewno nie liczysz upadków,
najważniejsze to dojść do celu. Bo chociaż bałeś się śmierci i bólu, jak każdy człowiek, wiedziałeś, że celem jest pokonanie śmierci, zbawienie moje i całego świata. Ja też mam wspaniałe cele, tylko nie zawsze udaje mi się dojść do końca.
Jezu, Ty mówiłeś że droga nie będzie łatwa. Bo wszystko, co naprawdę wartościowe, ma swoją cenę. Daj mi siły, bym, dążąc do osiągnięcia zbawienia wiecznego,
nie bał się trudności, nie poddał się przeciwnościom.


Stacja 10
Jezus z szat obnażony

Koniec drogi, lecz nie koniec bólu. Żołnierze zdzierają szaty z Jezusa, dzieląc je między sobą.
W ten sposób Jezusowi zabrano wszystko, co tylko człowiek może posiadać.
Jezus stał się ostatnim wśród ludzi – nie miał już nic.
Wszystko po to, by stać się bliskim każdemu człowiekowi.
Panie, naucz mnie szacunku dla drugiego człowieka, naucz godności do samego siebie.
Naucz szanować ludzkie życie i zdrowie,
wolę drugiego człowieka i Twoją wolę.


Stacja 11
Jezus do krzyża przybity

Długie gwoździe przebiły ręce i nogi, by ciężar skazańca utrzymywać przy życiu. Zmęczone ciało doznało kolejnego bólu, jeszcze większego niż dotychczasowy.
Na Golgocie stanął kolejny krzyż. Ale tylko na tym krzyżu była tabliczka z napisem
“To jest Jezus, Król Żydowski”.
Panie, to Ty z miłości do mnie tak cierpisz. Z miłości do mnie przyjąłeś
ból i poniżenie, abym ja był zbawiony. A ja ciągle ranię Twoją miłość.
Panie, proszę Cię, przebacz mi moje winy. Zapomnij o bólu, który Ci sprawiłem. Niech Twoja cicha pokora w przyjmowaniu bólu, powodowanego ludzkimi grzechami, wzruszy moje serce, niech powstrzyma mnie od zadawania bólu komukolwiek – zwłaszcza Tobie.


Stacja 12
Śmierć Jezusa na krzyżu

Panie, przekroczyłeś granicę śmierci. Granicę, której każdy człowiek się boi.
Lecz ta śmierć była potrzebna, bym mógł mieć życie wieczne.
Bóg-Człowiek zabity, aby wypełnił się plan Boży.
Panie, ja boję się śmierci. Boję się śmierci, dlatego nie chcę,
by umarł we mnie ten stary człowiek, słaby i grzeszny.
Proszę Cię, niech umrze we mnie egoizm i pycha, bym mógł stać się nowym człowiekiem, narodzonym z Ducha Świętego.


Stacja 13
Zdjęcie z krzyża

Widząc, że Jezus już nie żyje, jeden z żołnierzy, dla pewności, przebił bok skazańca. Innym ukrzyżowanym, którzy jeszcze nie umarli, żołnierze łamali kości – trzeba było pochować wszystkie ciała, by godnie uczcić dzień Szabatu.
Panie, wokół krzyża byli Twoi uczniowie. Czy rozumieli, co sie stało?
Ja też często wątpię, gdy moja wiara wystawiona jest na próbę. Często myślę, że to już koniec, zapominając o Twoich obietnicach.
Jezu, daj mi silną wiarę, daj nadzieję, która będzie podtrzymywała mnie w chwilach zwątpienia. Naucz mnie zaufania Słowu Bożemu. Poślij Ducha Pocieszyciela, którego dałeś apostołom, gdy z obawy przed Żydami zamykali drzwi wieczernika.


Stacja 14
Złożenie do grobu

Ciało Jezusa zostało zdjęte z krzyża, owinięte w czyste płótno i złożone do grobu, wykutego w skale. Wejście do grobu zablokowano dużym kamieniem. Następnego dnia, gdy uczeni w Piśmie przypomnieli sobie o proroctwie zmartwychwstania,
przed grobem postawiono straże.
Panie, Twoje ciało leży w grobie. Jak ziarno które wpadło w ziemię, by obumrzeć. Lecz przyjdzie wiosna, która da nowe, wspanialsze życie – ziarno wyda plon.
Pomóż mi wydostać się z grobu moich słabości. Zaprowadź mnie do nowego życia, w którym śmierć nie będzie miała władzy nade mną.
Żebym mógł powiedzieć, że teraz żyje nie ja, lecz Duch Święty we mnie.