Ognisko Miłości

Tajemnice bolesne – Wielki Piątek 2021

  1. Modlitwa Jezusa w Ogrójcu

W nocy, w lęku, samotności, Jezus spotyka się z Ojcem. Prosi uczniów, by czuwali przy Nim, ale sam oddala się, aby spotkać się ze swoim Ojcem. To w niej dokonuje się najważniejsze – w samotności, przed którą nie uciekniemy. Samotność konfrontuje nas z nami samymi, z naszymi pragnieniami, tęsknotami, ranami, żalami, poczuciem straty. W niej możemy tam spotkać Jezusa. Jest obecny, Ten sam. Może bardziej niż kiedykolwiek.

  1. Biczowanie Jezusa

„ A w Jego ranach jest nasze zdrowie”
Każda rana może być miejscem chwały… Każda rana może być miejscem świętym, nad którym Pan, jak Samarytanin z przypowieści, pochyla się, by opatrzyć. Jest miejscem spotkania z Tym, który wie, co to cierpienie… Opuszczony przez tych, których nazywał przyjaciółmi, odrzucony przez swój naród i w końcu nieludzko przez niego oszpecony. „A On się obarczył naszym cierpieniem i dźwigał nasze słabości…”. On wie, co to cierpienie, jak nikt inny…

  1. Cierniem ukoronowanie Jezusa

„Oto Król wasz!” – Powie Piłat. A lud okrzyknie: „Nie mamy króla, tylko Cesarza”.
Nie takiego króla chcemy. Nie tak słabego; nie takiego, który uczynił się niewolnikiem; który pozwolił, by go dręczono, poniżano, zdeptano. Nie takiego, który się nie broni, nic nie mówi… Nie takiego króla chcemy… Przerasta to nasze wyobrażenia… Nie mieści się w naszej logice… Nie takiego chcemy… Niech przynajmniej powie im wszystkim do słuchu, niech wytknie im ich winy, grzechy… Niech spojrzy z pogardą, poskarży się Ojcu… Niech coś zrobi, skoro jest Królem…
Jezus, Święte Milczenie.

  1. Niesienie Krzyża

Być w drodze…. Godzina po godzinie, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu… Czasem niebo się rozjaśnia, jakaś „Weronika” otrze twarz, „Szymon” na chwile potowarzyszy nam w naszej drodze… Dobrze wykorzystać te momenty czyjejś obecności… Ale w drodze naszej, tak naprawdę, w jakiś sposób jesteśmy sami…
Dobrze, gdy w najtrudniejszym Ktoś jest z nami. Może dzięki temu wciąż mamy siłę być na drodze…

  1. Jezus umiera na Krzyżu

„Ojcze, w Twoje ręce powierzam Ducha mojego!”
Należeć do Kogoś…
Móc w tym ostatecznym momencie powiedzieć, że składam moje życie, mojego ducha w Twoje, Panie, ręce… Na końcu zostanie tylko to… Może tego właśnie mają nas uczyć nasze codzienne życiowe, mniejsze lub większe, straty. Żebyśmy w tym ostatnim – bez żalu, bez poczucia przegranej, bez rozczarowania sobą, ludźmi i tym, że to już wszystko – mieli doświadczenie, że cali należymy do Niego… Że nie mamy nic… Tylko Jego… Że cali jesteśmy Jego…