MODLITWY MARTY

Akt zawierzenia

Oto jestem mój Boże, przychodzę pełnić Twoją wolę!
Mój Boże, cała moja biedna istota jest do Twoich usług. Zrób z niej, błagam, swoje małe dodatkowe człowieczeństwo. Całą swoją, całą dla siebie, uczyń ją swoim niebem miłości na ziemi. Daj, żebym nie miała już innych myśli, chęci, pragnień ani zainteresowań, radości ani cierpień innych niż Twoje.
Zburz we mnie wszystko, co może Ci stawiać opór, przeszkadzać, co Ci się nie podoba. Spal wszystko w swojej ogromnej miłości, wszystko przemień w swoje umiłowane dziedzictwo.
Już nie ja, już nie moje, już nic. Ty jeden, o mój Jezu, tylko Ty jedynie, na zawsze! Bądź mym prawdziwym życiem moją miłością i moim wszystkim! Żebym mogła powiedzieć zupełnie prawdziwie: nie ja, ale Jezus, Jego wola, Jego Duch, nieskończona miłość, Bóg dobry, Bóg święty, mieszkający we mnie i przemawiający przez wszystkie swoje dzieła.
Niech moją jedyną radością na tym padole będzie głoszenie Twojej dobroci, miłowanie i naśladowanie Ciebie, składanie Ci ofiary za wszystkie stworzenia świata i w ich imieniu.
Niech moje życie będzie doskonałym i nieustannym odbiciem Twojego, przejawem Twej miłości i przedłużeniem miłości Maryi, Dziewicy i Męczennicy. Niech wszystko we mnie wyraża miłość do Ciebie i niech zawsze będę gotowa do poświęceń.
O Zbawicielu godny uwielbienia! Jesteś jedynym Panem mojej duszy i całego jestestwa. Przyjmij ofiarę, którą składam Ci w milczeniu każdego dnia i o każdej godzinie. Racz przyjąć ją i spraw, aby posłużyła dla duchowego i boskiego dobra milionów serc, które Cię nie kochają, dla nawrócenia grzeszników, dla powrotu zagubionych i niewiernych, na uświęcenie i apostolstwo wszystkich twoich ukochanych kapłanów i ku pożytkowi całego stworzenia.
O Jezu weź moje serce, i to całe moje serce, które prosi i wzdycha, żeby należeć wyłącznie do Ciebie. Zatrzymaj je zawsze blisko swojego, zatrzymaj bez reszty w swoim sercu, zatrzymaj je na zawsze dla siebie, aby nie zagubiło się i nie oddało żadnemu ziemskiemu stworzeniu.
Jezu, niech moje serce stanie się prawdziwym ołtarzem Twej miłości, a język mój niech zawsze głosi Twoje miłosierdzie. Racz, błagam, uświęcać każde moje słowo, wszystkie czyny, wszystkie pragnienia. Stań się dla mojej duszy rzeczywiście jej jedynym skarbem i wszystkim. Daję Ci ją i zostawiam.
Przyjmuję z miłością wszystko, co pochodzi od Ciebie; zdaję się pokornie na Ciebie za pośrednictwem Maryi, mojej ukochanej Mateczki, licząc wyłącznie na ratunek Twego nieskończonego miłosierdzia i przyrzekam ci moją szczerą wierność.
Nic już ze mnie, przeze mnie, ani dla mnie. Na zawsze wyrzekam się samej siebie i wszystkiego, poświęcam się całkowicie modlitwie, cierpieniu i miłości. W miłosnej ofierze za Kościół i dusze oddaję się w Twoje ręce i rezygnuję z siebie.
Lubię moją nędzę i słabość, gdyż to dzięki nim doświadczam Twojego miłosierdzia i najczulszej troski.
Boże mój, znasz moją kruchość i bezdenną przepaść mojej nędzy. Jeśli któregoś dnia miałabym sprzeniewierzyć się panowaniu Twojej woli nade mną, jeśli miałabym cofnąć się przed cierpieniem i krzyżem, schodząc z Twojej drogi i uciekając przed delikatnym wsparciem Twoich ramion, błagam Cię i zaklinam, daj mi łaskę śmierci w tej chwili.
O mój Jezu, Boskie Słońce miłości! Drogo moja, o moje światło i życie! Kocham cię, uwielbiam, błogosławię, zdaję się na Ciebie, powierzam Ci się. Trzymaj mnie mocno i niepodzielnie, ukryj całkowicie i na zawsze w Sobie, gdyż moja biedna natura drży i jęczy pod ciężarem okrutnych doświadczeń, jakie na nią zewsząd spadają. A zawsze jestem sama.
Maryjo, o moja Matko umiłowana, podaruj mnie Jezusowi, ofiaruj Bogu tę drobną hostię, żeby raczył w niej zamieszkać, spoczywając w jej sercu, jak w tabernakulum. Za gościnę, niestety, będzie miał tylko moją nędzę. Ale znajdzie tu przynajmniej miłość, wdzięczność, wierność, hojność, oddanie, pokorną i radosną ufność, aby mu zadośćuczynić, pocieszyć Go, uradować i uwielbić, aby uwielbiać Jego Święte Serce i podarować mu liczne dusze, we wspólnocie z Tobą o moja tak droga Mateczko!

Z książki: Jean Guitton, Marta Robin. Mistyczka i stygmatyczka,
tłum. Trojniar, Częstochowa 1990

Modlitwa do Ducha Świętego

Panie,
ześlij Ducha Twego i wszystko zostanie stworzone i od­nowisz oblicze ziemi.
Panie, zechciej odnowić pierwsze Zielone Święta. Daj o Jezu, wszystkim Twoim ukochanym kapłanom łaskę rozpoznania umy­słów, obsyp ich Twoimi darami, zwiększ ich miłość, zrób z nich wszystkich dzielnych apostołów i prawdziwych świętych pomiędzy ludźmi.
Duchu Święty, Boże Miłości, przyjdź niczym potężny wiatr do naszych katedr, do naszych kościołów, do naszych kaplic, do naszych wieczerników; do luksusowych mieszkań jak i do najskrom­niejszych izb. Napełnij całą ziemię Twoją światłością. Twoim pocie­szeniem i Twoją miłością.
Przyjdź Duchu Miłości, przynieś światu świeżość Twojego uświę­cającego podmuchu. Otocz wszystkich ludzi promieniowaniem Two­jej łaski! Zanieś ich wszystkich w blask Twojej chwały.
Przyjdź ich pocieszyć w tym teraźniejszym czasie, jeszcze tak ciężkim od niepokojów, oświeć niepewną przyszłość wielu, utwierdź tych, którzy wahają się jeszcze na drogach Bożych.
Duchu Światłości, rozprosz wszystkie mroki ziemi, zaprowadź błądzące owieczki do Bożej owczarni, ukaż obłoki Twoich ukrytych jasności. Objaw się ludziom i niech dzień ten będzie zapowiedzią nowego zarania. Napełnij wszystkie serca różnorodnymi i drogocen­nymi darami, Boży Owocu ofiary krzyża, wspaniały dowodzie obie­tnic Chrystusowych. Duchu Boży, Ogniu Miłości, radości która przekracza wszelką pełnię, światłości przed którą uciekają najbar­dziej rozdzierające ciemności, natchnienie wszelkiego języka. Duchu Prawdy – daj wszystkim duszom upodobanie rzeczy świętych. Spraw, aby dotarły one do niezgłębionych piękności Twoich tajemniczych siedzib, by weszły do ukrytego królestwa Bożych tajemnic zgodnie z obietnicą Słowa. A wtedy ich życie zupełnie przemienione i przeo­brażone, zupełnie uświęcone w Chrystusie, osiągnie nieskończoną moc poprzez jedyną wartość Twoich Bożych bogactw.
Ty, który pocieszasz w strapieniach, dajesz urok samotności, rodzisz w nas radość, zasiewasz ziarno życia duchowego, ogarnij cały wszechświat Twoim bezmiarem. Napełnij świat Twoją pełnią. Wciągnij naszą istotę w tajemnicę Bożej jedności; naznacz serca pieczęcią obietnic Ojca; zetrzyj z naszego czoła jakikolwiek cień; włóż we wszystkie usta upojenie Jezusowym kielichem i wkrótce całe żniwo świętych podniesie się w światłości.

Z książki: Jean Guitton, Marta Robin. Mistyczka i stygmatyczka,
tłum. Trojniar, Częstochowa 1990

Akt zawierzenia słowami św. Ludwika Marii Grinion de Montfort (codzienna modlitwa Ognisk)

Wybieram Ciebie dzisiaj, Maryjo, wobec wszystkich aniołów i świętych,
na moją Matkę i Królową. Tobie zawierzam i poświęcam, w pełnym poddaniu i z miłością, moje ciało i moją duszę, wszystko czym jestem
i co posiadam, oraz wartość moich dobrych czynów:
przeszłych, teraźniejszych i przyszłych. Tobie zostawiam całkowite i pełne prawo dysponowania mną i wszystkim, co do mnie należy, bez zastrzeżeń, według Twego upodobania, na większą chwałę Boga teraz i na wieki.

O Matko ukochana…

O Matko ukochana, która tak dobrze znasz drogi Świętości i Miłości, ucz nas często wznosić umysł i serce ku Trójcy Świętej, w Niej utkwić wzrok pełen szacunku i miłości. A ponieważ Ty idziesz z nami po drodze życia wiecznego, bądź bliska nam, słabym pielgrzymom, których w swej miłości pragniesz przygarnąć.
Zwróć ku nam miłosierne spojrzenie, pociągnij nas do swej jasności, napełnij nas swą łagodnością, unieś nas do Światła i Miłości, unoś nas stale coraz dalej i wyżej we wspaniałość Nieba. Niech nic nie zakłóca naszego pokoju i nie oddala nas od zamysłu Bożego, lecz niech każda chwila coraz bardziej wprowadza nas w głębię chwalebnej Tajemnicy, aż do dnia, w którym nasze dusze w pełni otworzą się na światło Boga i ujrzą wszystko w wiecznej Miłości i Jedności.
Amen.